Data dodania: 2016-07-25

Tego chyba się nikt nie spodziewał. 

Te kilka dni w rodzinach, tak nas zjednoczyły, że rozstania były naprawdę trudne. Żegnaliśmy się jak najbliższe osoby z rodziny. Przywiązali się do nas młodzi, ale i rodzinom żal było się żegnać. Łzy w oczach po obu stronach. Wzajemne prezentanty, adresy, podpisy, ostatnie zdjęcia. Gdyby nie czekający autokar trwałoby to bardzo długo. 
     - Dla kogo będziemy szykowali kolacje i czekali - pytali z nostalgią w głosie parafianie. 
     - Polskie jedzenie, zwyczaje, tradycje, wspólna modlitwa, serdeczność, gościnność - tego nie zapomnimy twierdzili młodzi.
Następny etap ich pielgrzymowania to Kraków do którego się udali. Tam podjęły ich rodziny. Szykują się przez katechezy do spotkania z Głową Kościoła - P. Franciszkiem, do adoracji Eucharystycznej, wspólnej modlitwy i uwielbienia Pana Boga.