Data dodania: 2015-03-07

Nasz Patron.

"Święty Józef, był chyba najbardziej zwyczajnym świętym. Nie zakładał klasztorów, nie był uczonym jak święty Tomasz z Akwinu. Nie był spowiednikiem, jak święty Jan Maria Vianney, który spowiadał po dziesięć godzin dziennie, i jadł dwa kartofle na dobę. Nie był męczennikiem, jak święty Bartłomiej, którego obdarto ze skóry za to, że kochał Jezusa".

 

ks. Jan Twardowski.

 

Św. Józef, jak każdy człowiek miał swoje plany, zamierzenia, marzenia, gdy na jego drodze życiowej stanął Bóg, objawiając mu sprawy, których nie rozumiał do końca, które go przerastały. Ale zaufał Bogu bezgranicznie, całkowicie oddał siebie, swoje życie Panu Bogu.

Zanim jednak zaufał i zawierzył to najpierw Boga usłyszał i posłuchał.

Św. Józef posłuchał Boga bo chciał i potrafił słuchać tego co Bóg do niego mówił.

Z tego posłuszeństwa Bogu, z codziennego pełnienia woli Bożej, realizacji planów Bożych, wypływa wielkość i świętość naszego patrona.

W hałasie codzienności trudno dziś usłyszeć głos Boży. Boże wezwanie, skierowane osobiście do mnie zapraszające do współpracy.

By Boży głos usłyszeć by oddać siebie Bogu - jak św. Józef - muszę być człowiekiem sumienia, a nie tylko człowiekiem własnego „nieomylnego” przekonania.

Święty Józefie, naucz mnie, wcale nie łatwej sztuki słuchania Boga, spraw abym był zdolny do wsłuchiwania się w to, w jaki sposób Bóg pragnie działać we mnie i przez ze mnie.

ks. Józef Gucik.osj