Data dodania: 2017-07-26

W Polsce gościliśmy ojca Ibrahima Alsabagh, franciszkanina, proboszcza parafii św. Franciszka w syryjskim Aleppo.


Dziękując za wsparcie płynące z Polski prosił o kontynuację pomocy, do mówienia o tym, że w Aleppo wciąż są ludzie czekający na pomoc, że nie możemy o tymzapomnieć.
W tej chwili mamy całkowicie zniszczone, sparaliżowane miasto, w którym nie ma gospodarki. Nie ma pracy. Miasto zranione, bo jego społeczność została zdziesiątkowana i wytrącona z równowagi. Co to oznacza? Mamy wielu ludzi starszych, opuszczonych, chorych, samotnych, którzy wymagają opieki. Pozostało niewielu młodych mężczyzn, za to mamy wiele młodych dziewcząt, wiele młodych matek z dziećmi. To jest nasze społeczeństwo - zranione i wytrącone z równowagi. Mamy wiele obaw, ale największą jest to, że przestanie się mówić o Aleppo. To dla Aleppo oznaczałoby koniec.